Case Study · LKD Elektronika · Prototypowanie i produkcja elektroniki B2B

Jak firma produkcyjna wyszła z zależności od jednego klienta i zbudowała własny pipeline B2B

Prototypowanie elektroniki · Krótkie serie produkcyjne · Rynek niszowy i techniczny · Brak gotowych list klientów

1 → wielu
z zależności od jednego
do własnego pipeline’u
od zera
baza zbudowana
od podstaw
pierwsze
rozmowy z nowymi
klientami
„Byliśmy mocno uzależnieni od jednego klienta. Teraz zaczęliśmy rozmawiać z innymi firmami i budować własną sprzedaż.”
— LKD Elektronika, właściciel
Problem

Największe ryzyko w firmie B2B
to nie brak klientów. To jeden duży klient.

LKD Elektronika zajmuje się prototypowaniem elektroniki i krótkimi seriami produkcyjnymi. Kompetencje, doświadczenie i możliwości produkcyjne — wszystko było na miejscu. Problem leżał gdzie indziej.

„Firma była uzależniona od jednego głównego zamawiającego — i nie miała sposobu, żeby znaleźć kolejnych.”

Stan przed
  • Jeden główny klient — całe przychody z jednego źródła
  • Firma urosła i miała większe możliwości niż zamówień
  • Trudny, niszowy rynek — brak gotowych list potencjalnych klientów
  • Brak systemu pozyskiwania klientów — zero procesu, zero pipeline’u
  • Brak SEO i reklam — i to nie był główny problem

Jeden klient odchodzi — firma traci wszystko

Kluczowy wniosek

Problemem nie był brak klientów na rynku. Firmy potrzebujące prototypów elektroniki i krótkich serii produkcyjnych istnieją — tylko nikt do nich aktywnie nie docierał.

„Problemem nie był brak klientów na rynku — tylko brak sposobu, żeby do nich dotrzeć.”

Zamiast próbować „być widocznym w internecie”
skupiliśmy się na bezpośrednim dotarciu do firm,
które realnie mogą potrzebować takich usług.

Co zrobiliśmy

Zbudowaliśmy system tam,
gdzie nie ma gotowych list

Niszowy rynek techniczny rządzi się innymi prawami — nie ma baz firm „szukających prototypów”. Trzeba je znaleźć samemu.

Fundament KROK 1

Identyfikacja firm — od zera

W tym rynku nie ma gotowych list. Zbudowaliśmy własny proces identyfikacji: firmy rozwijające nowe produkty, potrzebujące prototypów, zlecające małe serie. Nie „firmy elektroniczne” — konkretne przypadki użycia.

Komunikat KROK 2

Sprzedajemy problem, nie usługę

Nie sprzedawaliśmy „produkcji elektroniki”. Rozwiązywaliśmy konkretny problem: brak elastycznego partnera do prototypów i krótkich serii — bez minimalnych wolumenów i bez tygodni oczekiwania.

Silnik systemu KROK 3

Outbound: cold mail + cold call jako follow-up

Uruchomiliśmy sekwencję kontaktu opartą na problemie operacyjnym klienta. Cold mail jako pierwsze dotarcie, cold call jako domknięcie kontaktu. Outbound był głównym źródłem pierwszych rozmów.

Walidacja KROK 4

Pierwsze rozmowy = dane z rynku

Outbound nie tylko generował rozmowy — dawał dane. Kto reaguje, jakie są realne potrzeby, gdzie jest popyt. Firma po raz pierwszy miała informację zwrotną z rynku — nie tylko od jednego klienta.

Wiele firm B2B szuka klientów przez SEO i reklamy.
W niszowym rynku technicznym to nie działa. Outbound działa.

Z firmy zależnej od jednego klienta
powstała firma z własnym pipeline’em.

🔓
Koniec zależności

od jednego klienta

Firma przestała opierać całą sprzedaż na jednym zamawiającym. Pojawiły się rozmowy z nowymi firmami z różnych segmentów.

📊
Własny pipeline

zamiast czekania

Powstał powtarzalny proces pozyskiwania klientów. Sprzedaż przestała być przypadkiem — stała się procesem, który można uruchamiać i skalować.

🗺
Dane z rynku

po raz pierwszy

Outbound dał coś, czego nie daje jeden duży klient — informację zwrotną z rynku. Firma wie teraz kto kupuje, dlaczego i gdzie jest realny popyt.

💬

Pierwsze rozmowy z nowymi klientami

Firma nawiązała kontakty z firmami, do których wcześniej nie docierała — i których istnienia na liście potencjalnych klientów w ogóle nie brała pod uwagę.

⚙️

Moce produkcyjne zaczęły być wykorzystywane

Firma miała większe możliwości niż zamówień. Proces outbound zaczął to wyrównywać — aktywne pozyskiwanie zamiast biernego czekania.

Wiele firm B2B wpada
w ten sam schemat.

Jeden duży klient → wygoda → brak aktywnej sprzedaży → ryzyko. Problem nie jest w rynku. Problem jest w braku systemu pozyskiwania klientów.

Typowy schemat
  • 1–2 dużych klientów → stabilność (pozorna)
  • Brak aktywnej sprzedaży — „i tak mamy robotę”
  • Klient zmniejsza zamówienia lub odchodzi → kryzys

Ryzyko, którego nie widać — dopóki nie uderzy

Podejście systemowe
  • Aktywny outbound → nowe rozmowy niezależnie od obecnych klientów
  • Własny pipeline → kontrola nad przychodami
  • Każdy klient to procent, nie całość

Sprzedaż jako proces, nie jako przypadek

„Nie zaczynam od marketingu. Zaczynam od momentu, w którym klient jest gotowy kupić — i buduję system, który do niego dociera.”

Twoja firma opiera się
na 1–2 dużych klientach?

Jeżeli masz kompetencje i możliwości, ale sprzedaż zależy od kilku relacji — możemy sprawdzić, czy da się zbudować własny proces pozyskiwania klientów.

Opierasz się na 1–2 dużych klientach i wiesz, że to ryzyko
Masz większe możliwości niż zamówień — moce produkcyjne lub zasoby są niepełne
Nie masz powtarzalnego procesu pozyskiwania nowych klientów

15 minut. Bez zobowiązań. Sprawdzimy czy to ma sens w Twoim przypadku.